Widziałam i słyszałam - nasze całe 122 gramy szczęścia :) Choć życie daje nie źle w kość i to nie raz nie dwa istnieje jednak na tym świecie i taka zależność - raz słońce raz deszcz. Nasze maleństwo to takie słoneczko co przebija się silnymi i ciepłymi promieniami przez zachmurzone i zapłakane niebo. Tak się cieszę - pojawiło się w odpowiednej chwili, czasie:) Daje mi tyle nadziei na lepsze! Nadal leżę, leków troszeczkę mniej, więcej siły mi wraca. Ostatnio oglądam z zamiłowaniem te maleńkie ubranka, bodziaki, kafaniki i rozpływam się...
Aby do marca :)))
niedziela, 25 września 2011
piątek, 16 września 2011
nowe nadzieje...
Nie pisałam - powód banalnie prosty - zapomniałam hasła a nie mogłam go odzyskać... Hm, może to nawet i lepiej cięzki okres za mną... teraz wierzę , że będzie dobrze już tylko dobrze:) Wreszcie znów jestem w ciąży!!!! Udało się - huuura:) Ale łatwo nie było - miesiac krwawiłm, leżałam plackiem, brałam leki... Dałam radę, dobrnęłam na dzień dzisiejszy do końcówki 15 tc. musi być dobrze i już, wiem to.
A Klaudia to cały moj świat i kto by pomyślał że niedawno skończyła 2,5 roku wydaje się że znam ją od wieków...
Łaaaaaaa... szczęśliwa jestem :)
A Klaudia to cały moj świat i kto by pomyślał że niedawno skończyła 2,5 roku wydaje się że znam ją od wieków...
Łaaaaaaa... szczęśliwa jestem :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)